Jak to jest z tą „niedomykalnością”? Cz. 2 – Jeśli nie niedomykalność, to co – czyli dlaczego Twój głos jest cichy i wycofany?

Powody takiego stanu rzeczy mogą być różne. Na początek warto sobie zadać pytanie, czy Twój głos brzmiał w ten sposób zawsze, czy coś się w ostatnim czasie zmieniło. Jeśli się zmieniło – to w jakich okolicznościach? Może potrzebujesz odpocząć – głosowo, lub po prostu fizycznie, albo nawet psychicznie, bo masz za dużo na swoich barkach? Może jesteś po chorobie i Twój głos jeszcze nie do końca się zregenerował?

Jeśli natomiast Twój głos jest ściszony od dłuższego czasu, a może nawet odkąd pamiętasz, a lekarz stwierdził, że nie wynika to z niedomykalności fałdów głosowych, może to świadczyć o pewnej tendencji wokalnej – czyli o tym, że nawykowo używasz głosu w taki a nie inny sposób. A to akurat można zmienić ćwiczeniami. Jeśli Twój głos brzmi mocniej czy pewniej, kiedy mówisz, a słabnie tylko podczas śpiewania, to zazwyczaj dobra wiadomość, która wróży szybkie postępy.

Częste przyczyny słabego brzmienia głosu:

  • Zmęczenie głosu na przykład po długotrwałym mówieniu lub śpiewaniu
  • Niewyspanie i ogólne zmęczenie organizmu
  • Nieprawidłowa technika wokalna, to znaczy zbyt małe zaangażowanie mięśni odpowiedzialnych za zwarcie fałdów głosowych
  • Nieprawidłowy wzorzec oddechowy (który może być stały lub tymczasowo spowodowany na przykład wzmożonym stresem), czyli na przykład zbyt płytki, gwałtowny oddech
  • Zmiany hormonalne lub związane z wiekiem
  • I wreszcie różnego rodzaju schorzenia w obrębie krtani i nie tylko (na przykład refluks), które wymagają konsultacji z lekarzem.

W większości przypadków można wzmocnić głos za pomocą odpowiedniego treningu wokalnego. Czasem wymaga to też pewnych zmian w stylu życia.
Jeśli natomiast rzeczywiście cierpisz na niedomykalność fałdów głosowych, z Twoim głosem trzeba pracować zupełnie inaczej niż przy wzmacnianiu zdrowego głosu. Te same ćwiczenia, które mogą wzmocnić zdrowy głos, jednocześnie mogą pogłębić problem niedomykalności fałdów głosowych, jeśli rzeczywiście on występuje. Dlatego ważna jest prawidłowa diagnoza i – jeśli okaże się to konieczne – rehabilitacja głosu.

Jak to jest z tą “niedomykalnością”? Cz. 1 – Diagnoza „na ucho” – czy to możliwe?

Dziś podejdziemy do głosu od nieco innej, bardziej medycznej strony i rozprawimy się z jednym z częstych błędnych przekonań dotyczących głosu.

Zdarza się, że na lekcję śpiewu przychodzi osoba, która nie jest zadowolona z brzmienia swojego głosu – jest on na przykład słaby, cichy, mało dźwięczny, wycofany, z dużą ilością powietrza. I tutaj pada: “mam niedomykalność krtani”. Czasem uczniowie dochodzą do takiego przekonania, dokonując autodiagnozy na podstawie informacji znalezionych w internecie. Czasem, co gorsza, słyszą taką “diagnozę” od swoich nauczycieli – wystawioną bez przeprowadzenia specjalistycznych badań, tylko tak po prostu, na ucho.

Tymczasem niedomykalność fałdów głosowych, czy inaczej niewydolność głośni, to schorzenie, które może stwierdzić tylko lekarz (foniatra lub laryngolog) po wykonaniu badania endoskopowego. Innymi słowy – trzeba za pomocą specjalnej kamerki obejrzeć fałdy głosowe podczas pracy i sprawdzić, czy podczas próby wydobycia dźwięku stykają się ze sobą w prawidłowy sposób. Jedno jest pewne – nie da się wystawić takiej diagnozy wyłącznie słuchając czyjegoś głosu. Można w ten sposób jedynie zauważyć pewne nieprawidłowości i zasugerować wizytę u lekarza.

Jakie mogą być objawy niedomykalności krtani?

  • Męczliwość głosu
  • Zmiana brzmienia głosu
  • Brak dźwięczności (matowy głos)
  • Nawracająca chrypka
  • Utrata części skali głosu
  • Zanikanie głosu

Jeśli obserwujesz u siebie któryś z tych objawów, konieczna może być konsultacja z lekarzem.

Ale nie wpadaj w panikę – powód takiego a nie innego brzmienia głosu może być zupełnie prozaiczny i łatwy do opanowania. Będę o tym pisać w kolejnym poście.

A na ten moment pamiętaj – nie da się wystawić diagnozy głosu “na ucho”.

🎤🎤🎤