Nowy podcast Wrocławskiej Szkoły Śpiewu, w którym Patrycja Obara i Małgorzata Nawrot wraz z ich Gościniami i Gośćmi będą rozmawiać Na Głosy O Głosie! ?????
Ale rozmowy to nie wszystko. Do każdego odcinka spodziewajcie się praktycznego ćwiczenia w formie video na naszym YouTube, instagramie i FB ???
Ten podcast jest dla Ciebie, jeśli: ? Śpiewasz ? Pracujesz głosem ? Przemawiasz ? Uczysz emisji głosu ? Zajmujesz się logopedią ? Rehabilitujesz głos (swój lub innych)
Nie ma jednego uniwersalnego sposobu na naukę śpiewania wysokich dźwięków. Ćwiczenia techniczne muszą być dobrane do potrzeb konkretnego głosu. Jest jednak kilka zasad, o których warto pamiętać.
1. Relaksacja: staraj się rozluźniać mięśnie szyi i gardła. Im bardziej napięta jest krtań, tym trudniej będzie osiągnąć wysokie dźwięki.
2. Oparcie oddechowe: swobodny oddech i rozluźniony brzuch to klucz do odpowiedniego ciśnienia podgłośniowego, a co za tym idzie, pewnego i bezpiecznego śpiewania w górnych rejestrach.
3. Cierpliwość: śpiewanie wysokich dźwięków to proces, który wymaga czasu i regularnej praktyki. Ćwicz systematycznie, stopniowo osiągając kolejne cele i unikając forsowania głosu.
4. Czułość i uważność: obserwuj swoje ciało, jego potrzeby i ograniczenia, z uważną czułością. Ono pracuje najlepiej, jak w danym momencie umie i z każdą kolejną praktyką będzie się czuło coraz swobodniej. Jeśli stawiasz mu zbyt wysokie wymagania, jest ryzyko, że się napnie i zaciśnie, i oddali Cię od upragnionych wysokich dźwięków.
5. Wdzięczność i radość: okaż sobie wdzięczność za to, że pracujesz nad swoim głosem i dążysz do rozwoju. To samo w sobie jest bardzo dużym sukcesem, a wszystko inne przyjdzie po drodze! A Ty w tej drodze nie zapomnij, że śpiewanie powinno dostarczać radości i przyjemności. Nie pozwól, żeby zafiksowanie na technicznych celach Ci tę radość odebrało. I chociaż od czasu do czasu sięgnij po piosenkę, która być może nie jest techniczną kobyłą, ale jej śpiewanie zwyczajnie Cię cieszy.
Dzięki regularnym, odpowiednio dobranym ćwiczeniom, śpiewanie wysokich dźwięków w stopniowo będzie się dla Ciebie stawać coraz bardziej naturalne, przyjemne i bezpieczne.
Jest takie skojarzenie, że jeśli ktoś nie śpiewa czysto, to znaczy, że ma problem ze słuchem muzycznym. Tymczasem problemy z intonacją mogą na przykład wynikać z braku precyzyjnej kontroli nad pracą fałdów głosowych, niezbalansowanego oddechu, niewystarczającej świadomości słuchowej lub napięcia w krtani. Oto ćwiczenia, które mogą Ci pomóc w poprawie intonacji:
1. Śpiewanie z instrumentem: Śpiewaj dźwięki w skali, grając je jednocześnie na instrumencie (np. fortepianie), dążąc do tego, żeby każdy dźwięk idealnie zgadzał się z wysokością granym na instrumencie. Postaraj się to nie tylko usłyszeć, ale i poczuć w ciele. Jeśli nie masz pod ręką instrumentu, możesz w tym celu skorzystać z aplikacji imitującej pianino.
2. Ćwiczenia z aplikacjami do śledzenia intonacji: Wykorzystaj aplikacje mobilne lub programy do nauki śpiewu, które analizują intonację w czasie rzeczywistym. Pozwalają one śledzić wysokość dźwięków i na bieżąco korygować intonację. Z badań naukowych wynika, że jeśli widzimy wysokość śpiewanego dźwięku, a nie tylko ją słyszymy, możemy szybciej i skuteczniej ją skorygować.
3. Ćwiczenia interwałowe: Śpiewaj różne interwały (np. tercje, kwinty) z dokładnym śledzeniem, czy każdy z dźwięków jest precyzyjnie trafiony. Możesz zacząć od małych interwałów i stopniowo zwiększać ich odległość.
4. Ćwiczenia na trzymanie jednego tonu: Śpiewaj jeden długi dźwięk, sprawdzając, czy jesteś w stanie utrzymać jego wysokość bez żadnych zmian. Używaj instrumentu jako odniesienia do sprawdzania, czy ton pozostaje stabilny przez cały czas.
5. Piosenka jako ćwiczenie intonacyjne: Śpiewaj fragment piosenki dźwięk po dźwięku, sprawdzając intonację z instrumentem. Możesz na początku zamiast słów śpiewać melodię na wybranej samogłosce lub sylabie.
Ćwiczenia te wymagają cierpliwości i regularnej praktyki, ale stopniowo pomogą Ci wypracować pewność intonacyjną i precyzyjny śpiew. Pamiętaj w tym procesie o wyrozumiałości i życzliwości dla siebie. Życzliwa atmosfera sprzyja skuteczności nauki – nawet jeśli tę atmosferę tworzysz Ty dla siebie.
Zaawansowana rozgrzewka wokalna różni się od podstawowej nie tylko intensywnością, ale również celem. Często chodzi nie tylko o rozgrzanie głosu, ale również o precyzyjne przygotowanie konkretnego zestawu umiejętności, które będą potrzebne podczas danego występu.
Warto dobierać ćwiczenia pod konkretny repertuar. Czy masz do zaśpiewania wysokie, mocne dźwięki? A może delikatne, ale za to długie frazy? Może jakaś piosenka sięga dolnego krańca Twojej skali głosu? A może przygotowujesz się do wystąpienia publicznego i chcesz, żeby Twój głos zabrzmiał spokojnie i pewnie? Uwzględnij te potrzeby w swojej rozgrzewce wokalnej.
Obserwuj też swój głos, żeby wiedzieć, czego w danym dniu najbardziej potrzebuje. Jednego dnia możesz potrzebować rozgrzewki bardziej delikatnej, zorientowanej na balansowanie głosu, a innego bardziej wyczynowej, przygotowującej Cię do wokalnych szaleństw.
To, co możesz zrobić zawsze bezpiecznie, do ćwiczenia z grupy SOVT, czyli takie, które wprowadzą Twój głos w stan równowagi. Resztę rozgrzewki skomponuj na podstawie świadomego doboru ćwiczeń, które pomagają Ci osiągnąć Twoje konkretne cele.
Jeśli masz wątpliwości, jakie ćwiczenia najlepiej rozgrzeją Twój głos, stwórz plan działania z pomocą osoby, u której uczysz się śpiewu.
W telegraficznym skrócie: formanty to wzmocnione rezonanse w trakcie głosowym, które wpływają na jakość dźwięku i barwę głosu. Istnieje kilka podstawowych formantów, z których najważniejsze to te, które wpływają na zrozumiałość samogłosek (formant 1 i 2) oraz tzw. „formant śpiewaczy”, który dodaje dźwiękowi tak zwany “brzęczyk” i sprawia, że głos może być słyszalny nawet nad orkiestrą.
Zaawansowana praca nad głosem obejmuje umiejętność świadomego manipulowania formantami, co pozwala na uzyskanie różnych barw głosu i kształtów głosek w zależności od potrzeb utworu (zarówno związanych z wysokością śpiewanych dźwięków, jak i interpretacją). Czasem delikatna – ale odpowiednio ukierunkowana – zmiana brzmienia samogłoski sprawia, że pozornie niemożliwy do zaśpiewania dźwięk nagle staje się… łatwy.
Zrozumienie, jak działają formanty, przekłada się na większą lekkość w śpiewaniu, kontrolę nad dźwiękiem i efektywność emisji głosu.
Nieco szerzej, czyli wersja dla wokalnych geeków:
Formanty to charakterystyczne pasma wzmocnionych częstotliwości w głosie, które powstają dzięki kształtowi i pracy traktu głosowego (gardła, jamy ustnej, nosa).
Prościej mówiąc:
Struny głosowe wytwarzają dźwięk podstawowy, a formanty „kolorują” ten dźwięk, decydując o tym:
jaką samogłoskę słyszymy (a, e, i, o, u),
dlaczego różne osoby brzmią inaczej, nawet przy tej samej wysokości dźwięku,
czy głos jest jasny, ciemny, nosowy, metaliczny itd.
Jak działają formanty?
Trakt głosowy działa jak filtr akustyczny
Zależnie od ułożenia:
języka
warg
żuchwy
podniebienia miękkiego niektóre częstotliwości są wzmacniane.
Najważniejsze formanty:
F1 – związany z otwarciem ust (wysoki F1 = szeroko otwarte usta)
F2 – związany z pozycją języka (przód–tył)
F3 i kolejne – wpływają na barwę, rozpoznawalność głosu, „nosowość”, „metaliczność”, itp.
W praktyce kontrola formantów pomaga w:
projekcji głosu czyli jego mocy i słyszalności
śpiewaniu wysoko bez napięcia
świadomym kształtowaniu barwy głosu
klarownej dykcji i wyraźnej mowie dzięki odpowiedniemu brzmieniu samogłosek
Dziś ważny temat, jakim jest nawadnianie – czy to przed występem, czy przed jakąkolwiek inną sytuacją, kiedy trzeba intensywnie używać głosu.
A zatem: co najlepiej się sprawdza jako nawadniacz w takiej sytuacji?
Oczywista odpowiedź, która się nasuwa, to: woda. Ale czy najlepsza?
Otóż z badań wynika, że niezupełnie. Dlaczego?
Do pogodzenia są tu dwie potrzeby: chcemy, żeby nam nie zaschło w ustach podczas śpiewania, ale nie chcemy robić w połowie piosenki przerwy na toaletę
W obu tych kwestiach lepiej wypadają napoje, które, w odróżnieniu od czystej wody, muszą trochę posiedzieć w naszym układzie pokarmowym, czyli na przykład:
mleka (zwierzęce i roślinne)
soki (warzywne i owocowe)
Nasz układ pokarmowy potrzebuje trochę czasu, żeby się z nimi uporać. Dzięki temu wchłania z nich nieco więcej wody niż… no, z wody 😃 . Dłużej też trwa ich droga z żołądka do pęcherza, więc mamy większą szansę w spokoju dokończyć występ, a nawet i bis 🙃 .
Warto jednak pamiętać, że to, co dobre z perspektywy nawadniania, nie zawsze będzie idealnym rozwiązaniem dla głosu lub ogólnego samopoczucia. Dlatego, zanim zdecydujesz się na swój go-to-napój, przetestuj:
Czy nie masz po nim zalepionego gardła (Twój organizm może tak reagować na przykład na naturalnie występujący w tych napojach cukier albo na kazeinę w mleku krowim)
Czy nie powoduje u Ciebie dyskomfortu ze strony układu pokarmowego (wzdęcia, przelewanie, co tylko), co mogłoby odwracać Twoją uwagę podczas występu i zabrać Ci trochę przyjemności
Jeśli masz jakieś inne sprawdzone sposoby na zasychanie w gardle podczas występu, daj znać w komentarzach.