Muzyka od pierwszych dni życia

Umuzykalnianie dzieci, czyli co i dlaczego?

Dzieci przejawiają wielką potrzebę aktywności muzycznej. Już w pierwszych miesiącach życia dziecka można zaobserwować radosne reakcje na dźwięki muzyki lub głos śpiewającej mamy. Starsze maluchy próbują naśladować różne dźwięki dochodzące z otoczenia. Dwulatek jest nam w stanie powiedzieć, że piesek robi hau, a kotek miau.

Umuzykalnianie to nic innego jak oswajanie, uwrażliwianie dzieci na różnego rodzaju rytmy, dźwięki i melodie. Dziecko samo z siebie nie zacznie śpiewać, ale my możemy wprowadzić je w świat muzyki, bo dzieci uczą się przez obserwację. Na samym początku maluszki słuchają, czasem uśmiechają się, okazują zaciekawienie lub niezadowolenie. Następnie zaczynają odpowiadać na słyszane dźwięki. Dopiero później próbują naśladować fragmenty usłyszanych melodii, zaczynają wyszukiwać rytmy, klaszcząc w dłonie.

Umuzykalnianie jest procesem rozłożonym na wiele lat. W każdym okresie rozwojowym dziecko nabiera nowych umiejętności. Dwulatek będzie potrafił naśladować odgłosy zwierząt, trzylatek zaśpiewa prostą piosenkę, a pięciolatek będzie w stanie nam powiedzieć, czy piosenka jest wesoła.  Najważniejsze, by ten proces był przeprowadzony spokojnie i swobodnie.

Ważnym elementem zajęć z umuzykalniania jest ruch. Dzieci świetnie kojarzą wysokie dźwięki z wyciąganiem rączek do góry lub krótkie dźwięki z małymi krokami. Dzięki temu, że dziecko się rusza, łatwiej mu zapamiętać to, czego go uczymy. Dlatego wszystkie piosenki zawierające w sobie element ruchu, pokazywania, są dobrym narzędziem w procesie umuzykalniania.

Z umuzykalniania dzieci płynie wiele korzyści, takich jak poprawa koncentracji słuchowej, czy rozbudzenie wyobraźni i wrażliwości. Takie zajęcia to także świetna okazja, żeby dobrze i owocnie spędzić razem czas, pogłębiając więź między opiekunem a maluszkiem.

Nigdy nie jest za wcześnie na pierwszy łyk muzyki.

(Agata Gaweł)

A Ty? Dlaczego śpiewasz?

Śpiew towarzyszy nam od zarania dziejów. Był obecny podczas plemiennych rytuałów, polowań, walk, obrzędów, ale również podczas każdego zwykłego dnia. Do tej pory śpiewamy na weselach, urodzinach, pogrzebach, pod prysznicem, myjąc naczynia, odkurzając, gotując, spacerując, usypiając dzieci.
Wszyscy śpiewamy.
Pytanie tylko: dlaczego?

Zadaliśmy je kilku osobom – poznajcie ich motywacje, może odnajdziecie w ich wypowiedziach siebie?

Śpiew jest dla mnie odskocznią od pracy i obowiązków, pozwala się zrelaksować i daje niesamowitą frajdę.
(Piotrek, 26 lat, programista).

Śpiewam, ponieważ w ten sposób wyrażam siebie.
(Marianna, 20 lat, studentka wokalistyki jazzowej).

Śpiewanie jest dla mnie radością w najczystszej postaci. Śpiewam, ponieważ wtedy czuję, jak wszystko się układa.
(Martyna, 20 lat, studentka dziennikarstwa).

Śpiewam, bo mnie to odpręża i zapominam wtedy o problemach. Najbardziej lubię wspólne śpiewanie ze znajomymi, np. przy ognisku – to zbliża do siebie ludzi.
(Kasia, 27 lat, inżynier procesu).

Śpiewanie jest jedną z dwóch rzeczy, które sprawiają, że potrafię się całkowicie odciąć od rzeczywistości i nic dookoła mnie nie interesuje. To właśnie dzięki śpiewaniu, poprzez odpowiednie słowa w piosence, mogę wyrzucić z siebie smutek, gniew, żal lub spotęgować pozytywne emocje. Jednym słowem to najlepsza forma kuracji emocjonalnej.
(Michał, 27 lata, student).

Dlaczego śpiewam? To proste, bo lubię. Poza tym paru osobom się to podoba, a jak mogę komuś umilić życie, pocieszyć czy przenieść do innego świata, to nieśpiewanie mogłoby być zakopywaniem talentu, który być może, z jakiegoś powodu, został mi dany tam z Góry. Śpiewanie to jeden z najpiękniejszych sposobów (oczywiście subiektywnie mówiąc) na wyrażenie tego, co ma się wewnątrz.
(Zosia, 25 lat, studentka wokalistyki jazzowej, rytmiczka).

Śpiewam, ponieważ w ten sposób mogę odczuwać i wyrażać wiele emocji. Właśnie to jest najbardziej uzależniające w śpiewie – te emocje, które się z tym wiążą, które są niepowtarzalne, ulotne i momentami trudne do skonkretyzowania.
(Karolina, 20 lat, studentka wokalistyki jazzowej).

Śpiewam od siódmego roku życia. Ciężko to uzasadnić, ale wiem, że gdyby ktoś mi zabrał możliwość śpiewania, tworzenia oraz koncertowania czułabym się niekompletna. Śpiewanie to mój stan umysłu, moja osobowość, moje emocje, moje ego i moje ciało. Śmiem twierdzić, że śpiew to powołanie.
(Martyna, 24 lata, wokalistka).

W polskim rapie jest niewiele osób z czystym wokalem. Braki techniczne usłyszysz w wielu refrenach. A ja chcę być wśród najlepszych.
(Łukasz, 25 lata, raper).

Śpiewanie daje mi to co kilogram czekolady – radość, tyle że bez zbędnych kalorii.
(Jagoda, 25 lat, architekt).

Śpiewam, bo lubię, bo robię to od dziecka. Śpiewając mogę się zrelaksować, uwolnić emocje.
(Marianna, 21 lat, studentka wokalistyki jazzowej).

Śpiewam, bo sprawia mi to przyjemność. Po prostu lubię to robić.
(Agata, 22 lata, studentka pedagogiki, tancerka).

Szukam drogi w życiu, a muzyka jest jak GPS – wiele ułatwia.
(Mateusz, 27 lat, technik informatyk, barista, student Studium Musicalowego Capitol).

Jako architekt i scenograf pracuję z przestrzenią, a muzyka i wszelakie odgłosy, które ją stale wypełniają, pozwalają czuć się obecnym tu i teraz. Śpiewam, bo lubię być częścią tego wypełnienia.
(Sebastian, 25 lat, architekt, scenograf).

Śpiewam, bo sprawia mi to przyjemność, ulgę i radość, kiedy jestem w stanie dotrzeć do kogoś i w jakiś sposób go poruszyć lub rozśmieszyć.
(Michał, 24 lat, student).

Autentyczność – jest dla mnie największą cechą naturalnego głosu każdego człowieka. Śpiewając wyrażam siebie, pokazuję swoje prawdziwe wnętrze i to jest piękne.
(Teresa, 26 lat, muzykoterapeutka).

Śpiewam, żeby wyrazić to, czego nie umiem (albo nawet nie mogę) ubrać w słowa.
(Martyna, 25 lat, inżynier gospodarki przestrzennej, wokalistka).

Dzięki śpiewaniu czuję się wyjątkowo szczęśliwa. Śpiew daje mi wytchnienie od prozy codziennego życia, a uczenie innych napędza mnie do działania, ponieważ wtedy mogę takie samo szczęście ofiarować komuś innemu.
(Patrycja, 24 lata, studentka pedagogiki i logopedii, wokalistka).

Śpiewamy, bo bardzo tego pragniemy. Bo to naturalne, ludzkie. I tak naprawdę głęboko w środku nie dajemy sobie wmówić, że jedni się nadają a inni nie. Śpiewamy, bo nas to uwalnia i uszczęśliwia. To, że się odważysz śpiewać, może zmienić wszystko.
(Patrycja, 37 lat, właścicielka szkoły śpiewu).

A Ty? Dlaczego śpiewasz? Koniecznie napisz w komentarzu 🙂

(Anna Kamińska)

Momenty

Wystąpienie Patrycji Obary podczas Creative Mornings Wrocław, łączące słowo, muzykę i ilustrację na żywo.

 

Ilustracja na żywo: Cloud Theater